Być rodzicem
26 LIPCA 2007 Czwartek
Wspomnienie świętych Joachima i Anny, rodziców Najświętszej Maryi Panny
Wychwalajmy mężów sławnych i ojców naszych według następstwa ich pochodzenia. Lecz ci są mężowie pobożni, których cnoty nie zostały zapomniane, pozostały one z ich potomstwem, dobrym dziedzictwem są ich następcy. Potomstwo ich trzyma się przymierzy, a dzięki nim - ich dzieci. Potomstwo ich trwa zawsze, a chwała ich nie będzie wymazana. Ciała ich w pokoju pogrzebano, a imię ich żyje w pokoleniach. Narody opowiadają ich mądrość, a zgromadzenie głosi chwałę. (Syr 44,1.10-15)
REFREN: Chrystus otrzyma tron ojca Dawida
Pan złożył Dawidowi niezłomną obietnicę,
od której nie odstąpi:
„Zrodzone z ciebie potomstwo
posadzę na twoim tronie”.
Pan bowiem wybrał Syjon,
tej siedziby zapragnął dla siebie.
„Oto miejsce mego odpoczynku na wieki,
tu będę mieszkał, bo wybrałem je sobie.
Wzbudzę tam moc dla Dawida,
przygotuję światło dla mego pomazańca.
Odzieję wstydem jego nieprzyjaciół,
a nad nim zajaśnieje jego korona”.
(Ps 149,1-6a.9b)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. (Mt 13,16-17)
***
Niedaleko pada jabłko od jabłoni… sporo prawdy jest w tym przysłowiu. Syrach najwyraźniej jest ‘ojcem’ tego przysłowia. Dzisiaj wspominamy rodziców Maryi – Joachima i Annę, którzy w tak cudowny sposób wychowali swoje dziecko.
Troską każdego rodzica jest przyszłość swoich dzieci. Robimy wszystko by zapewnić im świetlaną przyszłość. Posyłamy od najmłodszych lat na angielski, skrzypce, fortepian, basen itp. itd… stajemy na głowie, by w przyszłości miało jak najlepsze wykształcenie.
To wszystko jest bardzo ważne, ale my, chrześcijanie, wiemy, że największą inwestycją w dzieci jest autentyczne pokazanie im Boga, rozkochanie ich w Jezusie. To wydaje się być najważniejsze. Tego nie da się osiągnąć w szkole, nawet na lekcjach religii. Jest tylko jeden sposób: bycie osobą zakochaną bez reszty w Panu. Nasze dzieci muszą „widzieć, słyszeć i czuć” Boga od nas. Musimy być świadkami… a wiemy, że w domu najtrudniej jest być wierzącym! Nasi bliscy doskonale nas znają i wypunktują. Jeżeli twój współmałżonek i dzieci zaświadczają o twojej świętości… to znaczy, że jesteś na dobrej drodze.
Jestem głęboko przekonany, że rodzice Maryi byli święci, bo ich córka była święta. Maryja musiało dużo przejąć od swoich rodziców. Módlmy się drodzy o nasze dzieci dzień i noc, módlmy się o rodziny, które przeżywają kryzys wiary i wychowania.
Na naszych ulicach, blokowiskach widzimy dużo zaniedbanej młodzieży, która nie doświadczyła – z różnych powodów – miłości i akceptacji w swoim domu. Ulica stała się ich domem, kumple braćmi, a każdy sąsiad wrogiem. Oni wołają o pomoc! Darek i Jędrzej z naszego punktu dużo więcej mogliby powiedzieć na ten temat.
Wykorzystajmy ten dzień na modlitwę za rodziny, za dzieci i za samotną młodzież wołającą o miłość. My zobaczyliśmy Pana i chciejmy Go pokazać innym.
Rodzico Matki Chrystusa,
I Ty, Jej ojcze szczęśliwy,
Przez waszej Córki zasługi
Uproście nam przebaczenie.
Niech Bogu w Trójcy jednemu
Na wieki będzie podzięka
Za Joachima i Annę,
Rodziców Matki Jezusa. Amen.
(Hymn z Jutrzni)
Dżej Dżej
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
-
