Jezus uratował mojego tatę
20 marzec 2007, wtorek
Autor:
Magda
Mam na imię Magda pracuję jako pedagog w przedszkolu, mam ukochanego męża i cudowną córeczkę.
Jestem bardzo szczęśliwą osobą odkąd zaczęłam budować swoje życie i przyszłość na Jezusie. On pomógł mi znaleźć swoje miejsce na świecie, gdyż Sam wie co jest dla nas najlepsze i jakie talenty włożył w nasze serca. To Jezus pomógł podjąć mi decyzję odnośnie mojej drogi życiowej i trwa to do dziś.
Chcę opowiedzieć teraz jak Pan ochronił życie mojego taty.
Tato mój był marynarzem, wypływał na około półroczne rejsy, albo i dłuższe. Przed ostatnim jego rejsem, tak jak nigdy, zamknęłam się w pokoju, uklękłam do modlitwy i zaczęłam się modlić o jego życie. Sama trochę wystraszyłam się swoją modlitwą, gdyż modliłam się by Bóg nie zabierał jeszcze życia mojemu tacie. Po pewnym czasie okazało się, że mój tato uległ wypadkowi w trakcie tego rejsu. Było wiadomo, że leży w chińskim szpitalu, z połamanymi żebrami i krwiakiem na mózgu. Byliśmy wszyscy zrozpaczeni, był bardzo daleko i nie mieliśmy z nim kontaktu. W tym momencie moje serce ogarnął żal do mojego Boga, któremu tak ufałam. Po krótkim czasie odkryłam jednak, że choć tato uległ wypadkowi to jednak żyje. Zachwycające dla mnie jest to, że nasz Bóg daje nam szansę współpracy, że przy naszym udziale walczy o życie naszych najbliższych i zupełnie obcych ludzi. Choć doświadczamy ogromnych trudności, choć otrzymujemy rany od innych On wciąż jest blisko pomimo, że my tak rzadko to dostrzegamy. Dziś mój tato razem z mamą opiekują się moją córeczką kiedy idę do pracy i są jej ukochanymi dziadkami.
Dziękuję najukochańszej Osobie, dzięki której żyję i mogę się zachwycać światem. Jezusowi Chrystusowi
Dziękuję najukochańszej Osobie, dzięki której żyję i mogę się zachwycać światem. Jezusowi Chrystusowi
KATEGORIE:
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
-
