New age, czyli zmiana sposobu myślenia (cz. III)

Zmiana sposobu myślenia proponowana przez New Age, wiąże się z tzw. poszerzaniem świadomości. Ludzie Ery Wodnika tłumaczą, że człowiek wykorzystuje swój mózg jedynie w niewielkiej części. Pozostała, niewykorzystana część, jest właśnie tym ukrytym skarbem, który należy odnaleźć.
Jeśli ktoś znajdzie sposób na uaktywnienie większej części mózgu, odkryje w sobie nieograniczone moce i zdolności. Często nazywa się te zdolności parapsychicznymi. Drogą do ich praktykowania jest umiejętność wchodzenia w tzw. odmienne stany świadomości. Aby lepiej wyjaśnić to zjawisko, niektórzy porównują umysł ludzki do drapacza chmur, w którym każde piętro jest odrębnym poziomem świadomości, podświadomości i nadświadomości. Osiąganie odmiennych stanów świadomości polega na wykształceniu w sobie (poprzez różne techniki) umiejętności swobodnego przenoszenia się na dowolny poziom umysłu. Poskutkuje to zdobyciem nieograniczonych możliwości funkcjonowania w świecie parapsychicznym. Im wyższe piętro w owym "wieżowcu umysłu" osiągnie człowiek, tym wspanialsze będą jego doświadczenia ezoteryczne. Ostatecznym celem jest całkowite oświecenie, spełnienie, wiedza i świadomość.1
Jakie są owoce owego treningu umysłu i poszerzania świadomości? Według ludzi New Age człowiek trenujący umysł zyskuje następujące umiejętności:
- jasnowidzenia,
- jasnosłyszenia,
- zwiększania wrażliwości dotyku, co ma być pomocne podczas spotkania ze zjawą (duchem) oraz w trakcie uzdrawiania parapsychicznego2 (przez dotyk, energie),
- telepatii, psychometrii (zdolność wyczuwania informacji z przedmiotów przez ich fizyczne dotknięcie),
- podróży astralnej (opuszczanie swojego ciała i podróżowanie do odległych miejsc, nawet do tzw. innych wymiarów),
- podróży w dowolny punkt świata w teraźniejszości, przeszłości i przyszłości,
- porozumiewania się z duchami (obecność fizyczna lub duchowa),
- komunikowania się ze zwierzętami.
To tylko niektóre z wielu możliwości, jakimi może dysponować człowiek z poszerzoną świadomością. Owa wiedza, która dotąd nazywana była wiedzą tajemną jest dziś ogólnie dostępna poprzez liczne książki, czasopisma, programy radiowe i telewizyjne, czy wreszcie strony internetowe.
Równolegle z publikacjami na temat rozwijania owego ukrytego potencjału ludzkiego, w księgarniach nabyć można liczne wydawnictwa promujące czary i magię. Z książek tych jasno wynika, że podstawą magii jest właśnie praca z umysłem. Autorzy często zwracają uwagę na fakt, że np. wchodzenie w odmienne stany świadomości stanowi podstawową technikę wykorzystywaną przez ludzi parających się magią. Adepci magii zachęcani są do odkrywania tkwiącej w nich siły. "Postrzeganie można wyostrzyć do tego stopnia, - pisze autor jednej z takich książek - że zjawiska ponadzmysłowe staną się realne. Jesteś w stanie to zrobić. Twoja normalność może stać się paranormalnością, a twoje postrzeganie pozazmysłowe."3
Warto zadać sobie w tym miejscu pytanie, czy propozycje New Age, związane z poszerzaniem świadomości nie są wprowadzaniem tęskniących za duchowością ludzi w arkana magii. Co do tego nie mają najmniejszej wątpliwości autorzy książki Ameryka nowy uczeń czarnoksiężnika. Uważają oni, że obecnie na niespotykaną skalę powracają pradawne wierzenia i praktyki okultystyczne, ukrywające się za antropologiczno-psychologiczną terminologią, która przydaje czarnoksięstwu naukowej powagi. Autorzy ci stwierdzają: "Zawładnięcie boskimi siłami umysłu, obiecywane przez licznych guru ruchu ludzkiego potencjału, to idea bałamutnie atrakcyjna, lecz tylko tak długo, jak długo wyobrażamy sobie, iż moc będzie przeznaczona do naszego wyłącznie użytku. Świadomość, że ta sama siła jest jednakowo dostępna dla każdego, w jednej chwili zmienia cudny sen w koszmar. Jak wyglądałoby życie w społeczności czarnoksiężników, z których każdy chciałby dowieść przewagi własnej siły? Miast jednego Boga rządzącego wszechświatem - miliardy bożków, rozrzucających rzeczywistość jak klocki mocą własnej wiary, aby dopasować ją do własnego gustu. Nie byłby to obiecywany raj - byłby to chaos."4
Wielu chrześcijan, tęskniących za głębszymi doznaniami duchowymi, daje się zwieść propozycjom New Age, przyjmując umiejętności jasnowidzenia, jasnosłyszenia itp. za dary Ducha Świętego. Jednakże owe umiejętności są jedynie falsyfikatami działania Ducha Świętego - jak trafnie zauważa Paul McGuire i dodaje: "aby zrobić plagiat, trzeba dysponować oryginałem; ten zaś jest w posiadaniu Kościoła dla zrealizowania jego powołania."5
Joanna Jarzębińska-Szczebiot, Marek Szczebiot
1 Hewitt W. W., Rozwój zdolności parapsychicznych, Warszawa 1999, s. 23-30.
2 Tamże, s. 51.
3 Rainer J., Rider C., Praktyczny przewodnik po nowoczesnej magii, Warszawa 1995, s. 158.
4 Hunt D, McMahon T. A., Ameryka nowy uczeń czarnoksiężnika, Warszawa 1996, s. 273-274.
5 McGuire P., Jak ewangelizować New Age? Toruń 1995, s.63.
Źródło: "W Służbie Miłosierdzia" 3/2004
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
-
