Notatka z podróży
Ewangelia na niedzielę 16 września to aż trzy przypowieści a wśród nich ta o zagubionej owcy i ta najpiękniejsza o synu marnotrawnym. Co łączy wszystkie trzy? Radość z odnalezienia tego co wydawało się stracone. Właśnie tej niedzieli podczas mszy świętej, w której uczestniczyłem, 66 letnia kobieta została na nowo przyjęta do Kościoła. Ochrzczona przed 66 laty na jakimś etapie swojego życia odeszła z Kościoła. Nie poznałem powodów, dla których odeszła ale razem z innymi tam zgromadzonymi cieszyłem się z jej powrotu i biłem brawo. Napisałem o tym bo nigdy nie byłem świadkiem takiego wydarzenia. Ciągle się słyszy, że ludzie odchodzą z Kościoła a okazuje się, że można wrócić. Może znacie kogoś kto odszedł i warto by go zachęcić?
Na koniec jeszcze ciekawostka: kościół, w którym się to odbyło został zbombardowany w czasie II Wojny Światowej. Były w nim kiedyś piękne mozaiki, z których przetrwała tylko jedna. Zgadnijcie jaka? Jest to mozaika przedstawiająca Chrystusa Dobrego Pasterza. Zagubiona owca zaplątała się w kolczastych zaroślach a Jezus nachyla się nad nią aby ją uwolnić. Pewien zakonnik jak słyszałem przyjeżdża z sąsiedniego miasta kilka razy do roku tylko po to aby popatrzeć kolejny raz na ten obraz. Podobno jeden obraz mówi więcej niż tysiąc słów. Postaram się zatem zachować go w pamięci.
Mariusz Fiszer
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
-
