Pielgrzymka do Ziemii Świętej cz.3
środa, 22.07.2009 : Podróż Drogą Patriarchów do Betlehem ? ?Dom chleba?, które znajduje się bardzo blisko Jerozolimy. W czasach Jezusa mieszkało tu najwyżej 4 000 ludzi. Obecnie znajduje się na terytorium Autonomii Palestyńskiej. Od starożytności Miasto Narodzenia było miejscem pielgrzymkowym najczęściej odwiedzanym w całej Ziemi Świętej.
Tak było do jesieni 2000 roku. Wybuch kolejnego powstania palestyńskiego całkowicie zablokował ruch pielgrzymkowy. Dziś mur, straże, uzbrojone wojsko, sprawdzanie paszportów. Myśl o panującej tu, w miejscu narodzenia Chrystusa, nienawiści, o nieustannie podsycanym konflikcie, przesłania piękno przeżycia. Budzi pragnienie modlitwy o pokój. Modlitwy o dialog, o chęć zrozumienia.
Najpierw jedziemy na Pole Pasterzy. Kolędy i piękne, bożonarodzeniowe freski na ścianach świątyni przenoszą natychmiast w klimat Świąt Narodzenia Pana.
Po odwiedzeniu Groty Kropli Mleka docieramy na Plac Żłóbka. Tu właśnie w 2000 r. Jan Paweł II koncelebrował Mszę św. i kiedy głosił kazanie, odezwał się głos muezina. Papież umilkł i kontynuował dopiero po śpiewie. Piękny przykład.
Wejście do Bazyliki Narodzenia. Prowadzą doń bardzo niskie drzwi, specjalnie zmniejszone przez krzyżowców, by ułatwić obronę świątyni w razie ataku. Do boku przylega katolicki Kościół św. Katarzyny. W środku uczestniczymy w Eucharystii w grocie św. Hieronima, który uważał, że tylko w bliskości Groty Narodzenia Jezusa może wykonać swe wielkie dzieło translatorskie - przeniesienie w świat łaciński greckiego tekstu Starego i Nowego Testamentu (Wulgata).
Kazanie ks. Kempiaka:
Żeby przeżyć Boże Narodzenie w Betlejem, trzeba wejść małymi drzwiami. Nikt nie obejmie wydarzenia w Betlejem, tajemnicy Bożego Narodzenia, bez pokory. Mądrość Kościoła polega na cyklicznym powtarzaniu Bożej miłości, by coraz doskonalej, coraz głębiej przeżywać wiarę. Trzeba odkrywać przestrzeń serca, w której Boga nie ma, potem Mu to oddać ? zadanie na Adwent. Odnaleźć co we mnie obumarło ? Wielki Post. To wszystko konieczne, by dojść do myśli św. Pawła: ?Teraz już nie żyję ja, lecz żyje we mnie Chrystus.?
W podziemiach przedniej części Bazyliki Narodzenia znajduje się Grota Narodzenia. Zejście po schodkach. Półmrok, wschodni wystrój, lampki. Wzrok przyciąga umieszczona tuż pod ołtarzem lśniąca gwiazda, wypolerowana ustami i dłońmi milionów pielgrzymów, z łacińską inskrypcją: ?Hic de virgine Maria Maria Jesus Christus natus est? (?Tutaj z Dziewicy Maryi narodził się Jezus Chrystus?). Dotyk sacrum. Dreszcz wzruszenia ogarnia, kiedy uświadamiam sobie, że TU ?wszystko" się zaczęło - ?Słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami". Jakże inaczej od tej chwili będzie brzmiało dla mnie: ?Dzisiaj w Betlejem?!
W sposób zupełnie naturalny odniesienia do Bożego Narodzenia spotyka się na każdym kroku. W sklepach pamiątkarskich najróżniejsze szopki ? duże i małe, plastikowe, drewniane i papierowe. Są także gwiazdy betlejemskie na bramach triumfalnych przerzuconych nad głównymi ulicami miasta.
Po powrocie z Betlejem wyruszamy pieszo w okolice Doliny Cedronu. Odwiedzamy Kościół św. Anny, Grotę Zdrady oraz Grób Matki Bożej, ale najważniejsze jest Getsemani ? kościół i Ogród Oliwny. Podobno korzenie tych drzew oliwnych pamiętają czasy Jezusa, pojawiły się jedynie nowe łodygi.
Czas w Getsemani to czas indywidualnej modlitwy i rozważania Słowa Bożego o modlitwie i czuwaniu Chrystusa: ?Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie?. Jezus modlił się TU ? po raz kolejny doświadczam poruszenia ?Piątą Ewangelią?.
Kazanie ks. Kempiaka:
Przystanek w Getsemani to przystanek modlitwy. Potrzebował całej nocy ? jako człowiek ? by rozmawiać z Ojcem. On prawdziwie był kuszony. We wszystkim był do nas podobny, oprócz grzechu. W tłumaczeniu greckim ? oprócz możliwości grzeszenia. Mógł zatem grzeszyć, ale tego nie uczynił. Taki Jezus jest o wiele bliższy człowiekowi. Takie człowieczeństwo jest prawdziwe.
Kwiatuszki ks. Kempiaka
*Zło nie zwycięża, bo zawsze gdzieś są wzniesione ręce do nieba.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
-
