• Zaloguj
  • Rejestracja
Charyzmaty-Ewangelizacja-Ekumenizm-Misje
  • Start
  • Czytelnia
  • Zdjęcia
  • TV
  • Na żywo
  • Audio
  • Kontakt
  • CK JPII
  • PowerTime
  • Intencja
  • O nas
  • Kalendarz
  • Pieśni
  • Iwiczna
  • Stowarzyszenie
  • Wewnętrzne

Najnowsze artykuły

Dar Gościnności
Życzenia bożonarodzeniowe...
Orędzie Ojca Świętego...
Trochę przeszłości, trochę...
O ADORACJI EUCHARYSTYCZNEJ

Najczęściej czytane

Sztuka dokonywania wyborów
Jezus uratował mojego tatę
Gdy straciłam moje dziecko
Być narzędziem w ręku Boga.
Ewangelia słowem i muzyką

Ostatnio komentowane

ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO Z...
HISTORIA JEDNEGO POWROTU
Katastrofa samolotu z...
I Komunia Święta to co...

Komentarze

Amen!
w obronie Kościoła...
Miej ich Panie w swojej
Fajny pomysł

Dokumenty

Artykuły
Episkopat
Homilie
Jacek Jureczko
Komentarze do czytań
Nauczania wspólnotowe
Odnowa w Duchu Św.
Świadectwa

Tematy

Aborcja
Biblia
Bóg Ojciec
Bóg, wiara, rozum
Cierpienie, chorzy
Cuda
Dekalog
Dogmaty
Duch Święty
Duchowość
Eutanazja
Filozofia
Grzech
Inne religie
Jan Paweł II
Jezus Chrystus
Kościół
Maryja
Misje
Modlitwa
Moralność
Muzyka, kultura, sztuka
Nawrócenie
New Age
Powołanie
Rodzina, dzieci
Rodzina, małżeństwo
Rozważania, opowiadania
Sakramenty
Seksualność
Sekty
Święci
Szatan, piekło
Tradycja, liturgia
Wyróżnione
Wywiady
Życie wieczne

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 1 gość.

Radość spotkania po latach

Adam
10 sierpień 2007, piątek
Wersja do wydrukuWersja PDF
Autor: 
Jacek Jureczko

10 SIERPNIA 2007 Piątek

Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju. Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni, nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności. Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich, Bóg ich bowiem doświadczył i znalazł ich godnymi siebie. Doświadczył ich jak złoto w tyglu i przyjął ich jak całopalną ofiarę. W dzień nawiedzenia swego zajaśnieją i rozbiegną się jak iskry po ściernisku. Będą sądzić ludy, zapanują nad narodami, a Pan królować będzie nad nimi na wieki. Ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę, wierni w miłości będą przy Nim trwali: łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych. (Mdr 3,1-9)

REFREN: Mąż sprawiedliwy obdarza ubogich Błogosławiony człowiek, który boi się Pana i wielką radość znajduje w Jego przykazaniach. Potomstwo jego będzie potężne na ziemi, dostąpi błogosławieństwa pokolenie prawych. Dobrze się wiedzie człowiekowi, który z litości pożycza i swymi sprawami zarządza uczciwie. Sprawiedliwy nigdy się nie zachwieje i pozostanie w wiecznej pamięci. Nie przelęknie się złej nowiny, jego mocne serce zaufało Panu. Jego wierne serce lękać się nie będzie i spojrzy z wysoka na swych przeciwników. Rozdaje i obdarza ubogich, jego sprawiedliwość będzie trwała zawsze, wywyższona z chwałą będzie jego potęgą. (Ps 112,1-2.5-9)

Jezus powiedział do swoich uczniów: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. A kto by chciał Mi służyć, niech idzie na Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec. (J 12,24-26) 

I. Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju. W dzień nawiedzenia swego zajaśnieją i rozbiegną się jak iskry po ściernisku.

Na dzisiejszy dzień Kościół dał nam do wyboru dwa pierwsze czytania. Wybrałem czytanie z księgi Mądrości. Śmierć, najbardziej tajemniczy moment życia, zwykle kojarzony z czymś smutnym - w przeciwieństwie do narodzenia - i nie do pogodzenia. Zastanawiałem się, dlaczego? Narodzenie jest dla nas zwykle radosne, ponieważ - tak myślę - wiemy czego nowonarodzone dzieciątko może się spodziewać. Wiemy, że będzie pod naszą opieką, że jest naszym ukochanym, oczekiwanym stworzeniem Bożym. Natomiast śmierć jest dla nas stratą, zwykle niespodziewaną, nieprzewidywalną... o konsekwencjach śmierci w III cz. rozważania. Dla niektórych śmierć to coś strasznego, unicestwienie. Autor ks. Mądrości przekonuje nas, że jest zupełnie inaczej! Sprawiedliwi wiedzą czego się spodziewać po drugiej stronie, że nie czeka ich żadna męka. Brakującym wiary, śmierć wydaje się nieszczęściem. Dla nas, chrześcijan, śmierć to po prostu PRZEJŚCIE do BOŻEJ RZECZYWISTOŚCI. Oczywiście, dla bliskich nie jest to radosny moment, bo z najbliższym spotkamy się nie za godzinę, dwie, czy jutro, ale w bliżej nieznanej nam przyszłości. Odczuwamy brak...

Dla mnie, dla którego spotkanie z Panem wydaje się być całkiem nieodległe oczekiwanie na spotkanie z Nim jest czasem darowanym przede wszystkim na uporządkowanie spraw zaszłych, czasem dla najbliższych. Każdej nocy zasypiając oddaje swoje życie Panu oczekując, że to już... nie jest to smutne oczekiwanie,,, raczej pełne pokoju i wewnętrznej radości...

II. Błogosławiony człowiek, który boi się Pana i wielką radość znajduje w Jego przykazaniach. Nie przelęknie się złej nowiny, jego mocne serce zaufało Panu. Jego wierne serce lękać się nie będzie i spojrzy z wysoka na swych przeciwników.

Oddając życie Panu nasze życie radykalnie się zmienia. Przestajemy się bać tego, czego boją się ludzie bez wiary. Wiemy, że WSZYSTKO jest w rękach Pana, że nic nie wymyka się spod Jego czujnego spojrzenia. Chrześcijanie nazywają to Opatrznością Bożą. Psalmista wymienia cztery cechy człowieka, który boi się Pana. Ja sięgnę tylko do jednej: Jego wierne serce lękać się nie będzie. Trwając przed Panem w pełnej wierności nie będziemy odczuwać strachu przed przyszłością. Żaden chrześcijanin nie może być pewny zdrowia na 100 lat, że jego dziecko nigdy nie zachoruje, że będzie miał prace aż do emerytury... nikt nie da takich gwarancji. Jedyną gwarancją dla nas jest stała opieka Najwyższego, Jego ustawiczna troska o nas. W nieszczęściu On nas nie opuści... mogę dać - i daje - temu świadectwo! On jest! On żyje! Jest radością i pokojem mojego życia. Ufam Jego Opatrzności! Cokolwiek On daje jest dobre i doskonałe. Wiem również, że wysłuchuje modlitw wiernych (czyli WASZYCH), którzy wypraszają mi każdą godzinę życia. Wiem, że żyję dzięki Waszym modlitwom. Nawet nie zdaje sobie sprawy ile osób modli się o mnie...

III. A kto by chciał Mi służyć, niech idzie na Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec.

W pierwszej części rozważania pisałem o radości narodzenia. Teraz chciałbym napisać o radości umierania. Śmierć wyobrażam sobie jako narodzenie... tak, jako narodzenie! Po drugiej stronie stoi Pan Jezus i odbiera poród... człowiek rodzi się do Nowego Życia. Do życia w nieustannej Bożej obecności. Nagle zaczyna widzieć to, co kiedyś widział jakby w zwierciadle. Widzi to, co kiedyś nieudolnie sobie wyobrażał. Nie wiem jak `tam' jest, ale wiem, że jest tam Jezus! Wiem, że służąc Jezusowi tu, na ziemi, zostanę uczczony przez Ojca... czyli poniekąd wiem czego się spodziewać, prawda?

Niech Pan darzy nas swoją przychylnością!

Dżej Dżej

KATEGORIE:
  • Rozważania, opowiadania
  • Jacek Jureczko
  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
  • share

Menu

  • Start
  • Czytelnia
  • Zdjęcia
  • TV
  • Na żywo
  • Audio
  • Kontakt
  • CK JPII
  • PowerTime
  • Intencja

Menu dodatkowe

  • O nas
  • Kalendarz
  • Pieśni
  • Iwiczna
  • Stowarzyszenie
  • Wewnętrzne

O NAS kategorie

O nas
Hallelu Jah co to?
Dodatkowe informacje
25 lecie wspólnoty
Encyklopedia
my hallelujah

O stronie

  • Polityka prywatności
  • Roadmap

Dokumenty

Artykuły
Episkopat
Homilie
Jacek Jureczko
Komentarze do czytań
Nauczania wspólnotowe
Odnowa w Duchu Św.
Świadectwa

Stowarzyszenie

Dokumenty inne
Informacje finansowe
Sprawozdania

Jesteśmy na

  • FaceBook
  • RSS feeds
  • Nasza Klasa
  • Twitter