Serce za serce
Serce to fascynująca, trudna do określenia przestrzeń naszego wnętrza. Nazywamy je czasem centrum duszy lub wewnętrzną izdebką, w której Gospodarzem jest bardziej Pan Bóg, niż my sami. Mawiamy, iż jest skarbnicą tego co najpiękniejsze - naszych radosnych przeżyć, zażyłych relacji. Znajdują się w nim pokłady miłości, tej doświadczanej od innych oraz tej, którą innych obdarzamy. Jednak niestety pojawia się często tendencja do zamykania serca, chronienia go przed "intruzami" z zewnątrz. Jedno czy drugie zranienie przez kochaną osobę, zawód ze strony tych, którym ufaliśmy, czy też wszędobylski ostatnio cynizm powodują, że serce zamyka się. Kurczy i kryje niczym dotknięta mimoza. Włączają się systemy zabezpieczeń, trwożliwe spojrzenie wypatruje zagrożenia, by w odpowiednim czasie zatrzasnąć i tak ledwo uchylone drzwiczki. Serce Jezusa jest zupełnie inne. Otwarte, mimo iż nieustannie ranione. Kochające, choć często pogardzane. Gotowe przytulić każdego pomimo niemal nieustannego odrzucenia i chłodu z naszej strony. Serce Jezusa nie posiada drzwi, które można zamknąć w momencie zagrożenia, nie posiada systemu zabezpieczeń i asekuracji. Musimy mieć zatem świadomość, iż wołając "uczyń serca nasze według Serca Twego" prosimy o niezwykle trudną łaskę. O dar serca, które cierpi kochając, lecz nie rani zamykając się. Prosimy o serce pozbawione obaw i lęków, ufające i otwarte mimo ciosów, na które może być wystawione. Poszczególne artykuły naszego pisma wprowadzą Cię - Drogi Czytelniku - w tajniki Bożego Serca. Mamy nadzieję, że ta wędrówka pozwoli otworzyć się pełniej na Miłość, która łaknie naszej miłości. c.d. nastąpi Głos Karmelu 3/2007 www.karmel.pl
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
-
