• Zaloguj
  • Rejestracja
Charyzmaty-Ewangelizacja-Ekumenizm-Misje
  • Start
  • Czytelnia
  • Zdjęcia
  • TV
  • Na żywo
  • Audio
  • Kontakt
  • CK JPII
  • PowerTime
  • Intencja
  • O nas
  • Kalendarz
  • Pieśni
  • Iwiczna
  • Stowarzyszenie
  • Wewnętrzne

Najnowsze artykuły

Dar Gościnności
Życzenia bożonarodzeniowe...
Orędzie Ojca Świętego...
Trochę przeszłości, trochę...
O ADORACJI EUCHARYSTYCZNEJ

Najczęściej czytane

NIEZASTĄPIENI LUDZIE
Pięć kamyków Dawida
Świadectwo Łukasza
NIEUSTANNIE SIĘ MÓDLCIE......
Podążając za Panem

Ostatnio komentowane

ORĘDZIE OJCA ŚWIĘTEGO Z...
HISTORIA JEDNEGO POWROTU
Katastrofa samolotu z...
I Komunia Święta to co...

Komentarze

Amen!
w obronie Kościoła...
Miej ich Panie w swojej
Fajny pomysł

Dokumenty

Artykuły
Episkopat
Homilie
Jacek Jureczko
Komentarze do czytań
Nauczania wspólnotowe
Odnowa w Duchu Św.
Świadectwa

Tematy

Aborcja
Biblia
Bóg Ojciec
Bóg, wiara, rozum
Cierpienie, chorzy
Cuda
Dekalog
Dogmaty
Duch Święty
Duchowość
Eutanazja
Filozofia
Grzech
Inne religie
Jan Paweł II
Jezus Chrystus
Kościół
Maryja
Misje
Modlitwa
Moralność
Muzyka, kultura, sztuka
Nawrócenie
New Age
Powołanie
Rodzina, dzieci
Rodzina, małżeństwo
Rozważania, opowiadania
Sakramenty
Seksualność
Sekty
Święci
Szatan, piekło
Tradycja, liturgia
Wyróżnione
Wywiady
Życie wieczne

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 1 gość.

ŚWIADECTWO Z SYBERII

Adam
23 styczeń 2005, niedziela
Wersja do wydrukuWersja PDF
Autor: 
ks. biskup Andrzej Siemieniewski

Kilka dni temu doszedł do mnie biuletyn misji na Syberii, misji, którą mają tam ojcowie klaretyni. Ten biuletyn dlatego mnie szczególnie zaciekawił, bo zawiera nazwiska syberyjskich proboszczów i czcigodnych ojców, a ja ich pamiętam z ławki szkolnej − uczyłem ich... Pamiętam, jak prac nie oddawali w terminie, denerwowałem się na nich. To było kilka lat temu, a teraz przysyłają z Syberii, z Krasnojarskiego kraju biuletyn misji. I dzisiaj chciałem nie tyle mówić, co przeczytać fragmenty świadectwa, które w tym biuletynie są zamieszczone.

„Nazywam się Tatiana Ugajnowa – pisze autorka tego świadectwa – pochodzę z Syberii, urodziłam się w Krasnojarskim Kraju, w bardzo małej wiosce […]. Później wyjechałam do miasta, aby dalej uczyć się. Zobaczywszy świat nie tylko z okna chaty w rodzinnej wiosce, dostrzegłam różnicę między tajgą a tak zwaną cywilizacją. Cywilizacja [Związku Radzieckiego] proponowała ateizm, i to w jego naukowym wydaniu. Świadomie poszłam za jego głosem. Ateizm mówił, że człowiek sam jest twórcą swego szczęścia, że już wszystkich wyprzedziliśmy [cały niekomunistyczny świat], zwyciężyliśmy i że już niedługo będziemy żyli w raju, który nazywa się komunizm”.

Dalej Tatiana Ugajnowa z Krasnojarskiego Kraju pisze:

„Kilka lat pracowałam jako nauczyciel zawodu i wychowawca i brałam aktywny udział w życiu Komsomołu [Związek Młodzieży Komunistycznej]. Wieczorami dokształcałam się w różnych szkołach, wystarczy, że wymienię Uniwersytet Marksizmu-Leninizmu, Fakultet Naukowego Ateizmu i inne komsomolskie szkoły. Realizowałam się jako działaczka i organizatorka. Bardzo wcześnie wstąpiłam do partii i szybko zostałam wybrana sekretarzem komsomolskiej organizacji studentów, później zaś partyjnej nauczycieli […]; rozpoczęłam pracę społeczną, jako przewodnicząca związku zawodowego studentów [i nagle] zrozumiałam, że wszystko, co czyniłam, jak żyłam, nie ma wartości, że tak żyć nie można. Wtedy też wystąpiłam z partii”.

Muszę powiedzieć, że kiedy to czytałem, to bardzo mocno skojarzyło mi się z czytaniem dzisiejszym: i z proroka Izajasza, i z Ewangelii – „mieszkańcy cienistej krainy śmierci” (Mt 4,16; por. Iz 9,1).

Tatiana Ugajnowa pisze dalej tak:

„Co było dalej? Dalej było wielkie pytanie o sens życia człowieka. Jeśli go nie ma w tym, czym żyłam, to gdzie jest? Szukałam […] w przyjaźniach, niekończących się imprezach, astrologii, magii i wróżbiarstwie […], i kiedy pozornie poukładane wartości życiowe rozpadły się, poczułam się odrzucona przez świat, rodzinę i przyjaciół, a wraz z odrzuceniem przyszła rozpacz, beznadzieja, a nawet brak chęci życia. Nie miałam żadnych marzeń, ani pragnień”. Mieszkańcy cienistej krainy mroków.

A teraz coś dziwnego, coś nietypowego. Tatiana pisze tak:

„Właśnie wtedy nagle zaczęłam odczuwać blisko siebie obecność drugiej osoby, ale nie był to tylko człowiek […]; jego wzrok mówił wyraźnie, że czegoś ode mnie chce. Moją pierwszą myślą było: «Zwariowałam». Widzenia te trwały aż do momentu, kiedy ostatecznie zdecydowałam się zacząć wszystko od początku. Pewnego razu miałam dziwny sen […]. Zobaczyłam […], jak papież odprawiał Mszę świętą. Nigdy wcześniej ani nie widziałam Jana Pawła II, ani nie wiedziałam, jak wygląda. I nic też nie wiedziałam o Mszy świętej. Ale ten sen mnie poruszył i zaniepokoił. […] Niedługo potem, czytając lokalną gazetę, zobaczyłam ogłoszenie, że Kościół rzymskokatolicki zaprasza na Mszę świętą do Pałacu Kultury”.

Do Pałacu Kultury, bo to Kraj Krasnojarski, więc kościołów nie było...

Dalej pisze: „Zdecydowałam się pójść. Udało mi się namówić jeszcze moją siostrę i jedną kobietę z wioski. Ubrałyśmy się jak do teatru i udałyśmy się do Pałacu Kultury”. Czemu jak do teatru? Gdyż nie wiedziała, co to jest ta Msza. Jeszcze w Domu Kultury – no to chyba jakaś sztuka teatralna, którą katolicy wystawiają!

Gdy tam dotarła, zapytała: „Gdzie są ci katolicy? […] Czemu jest ich tak mało i dlaczego nie ma jeszcze tego przedstawienia, które nazywają Mszą świętą?”. I w rozmowie, tam w kościele, padło słowo „siostry zakonne”.

Tatiana Ugajnowa pisze tak: „Zaintrygowało mnie określenie «siostry zakonne» – kto to taki? […] Myślałam, że chyba wzięli je z muzeum […], a mojemu zdumieniu nie było końca, gdy zobaczyłam je na własne oczy”. Dalej pisze: „W spotkaniu z tymi odważnymi ludźmi po raz pierwszy spotkałam się z Panem Jezusem, ale Jego obecność w ofierze Mszy świętej, Komunii, słowie Bożym i we wspólnocie […] była dla mnie jeszcze tajemnicą. Od tego czasu moje życie zmieniło się, skierowało się ku Bogu i Kościołowi. Jestem przekonana, że Pan Bóg osobiście troszczy się o wszystkich ludzi i czasem posyła do nas świadków swojej miłości. Dla mnie tymi świadkami były siostry zakonne. Dzisiaj sama jestem siostrą zakonną Zgromadzenia Sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa”.

Bardzo ciekawa jest jej motywacja − dlaczego:

„Być może dlatego, że kilka lat wcześniej boleśnie poznałam cenę ludzkiej krwi, kiedy w okrutny sposób zabito moją siostrzenicę i jej męża […]. Zrozumiałam, że to we Krwi Jezusa bije źródło przebaczenia dla wszelkiego zła […]. Tam właśnie chcę nieść nadzieję Bożego przebaczenia, płynącą z ceny, jaką zapłacił za każdego Chrystus”.

Przyznaję, że to jest bardzo dziwne świadectwo o działaczce Komsomołu i partii z Kasnojarskiego Kraju. Jest coś o duchowej wizji jakiejś tajemniczej osoby, która czegoś chciała, ale nie do końca wiadomo czego. Jest coś o ogłoszeniu o „przedstawieniu mszalnym” w Pałacu Kultury i o tym, jak pani Tatiana została siostrą adoratorką. Jest to dziwne dziwne, ale po prostu takie jest. I takie dotarło do mnie z misji księży klaretynów w Krasnojarsku od ludzi, którzy kojarzą mi się do dziś z chłopcami, którzy nie odrabiali zadań domowych, a tymczasem przez nich Pan Bóg takie wielkie dzieła czyni tysiące kilometrów stąd, na Syberii. „Mieszkańcom cienistej krainy śmierci” zajaśniało światło.

Homilia wygłoszona przez ks. Andrzeja Siemieniewskiego

we wspólnocie Hallelu Jah

23.01.2005

KATEGORIE:
  • Bóg, wiara, rozum
  • Duchowość
  • Homilie
  • Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
  • share

Menu

  • Start
  • Czytelnia
  • Zdjęcia
  • TV
  • Na żywo
  • Audio
  • Kontakt
  • CK JPII
  • PowerTime
  • Intencja

Menu dodatkowe

  • O nas
  • Kalendarz
  • Pieśni
  • Iwiczna
  • Stowarzyszenie
  • Wewnętrzne

O NAS kategorie

O nas
Hallelu Jah co to?
Dodatkowe informacje
25 lecie wspólnoty
Encyklopedia
my hallelujah

O stronie

  • Polityka prywatności
  • Roadmap

Dokumenty

Artykuły
Episkopat
Homilie
Jacek Jureczko
Komentarze do czytań
Nauczania wspólnotowe
Odnowa w Duchu Św.
Świadectwa

Stowarzyszenie

Dokumenty inne
Informacje finansowe
Sprawozdania

Jesteśmy na

  • FaceBook
  • RSS feeds
  • Nasza Klasa
  • Twitter