Wytrwała modlitwa
10 LIPCA 2007 Wtorek
Jakub wstał w nocy i zabrawszy obie swe żony, dwie ich niewolnice i jedenaścioro dzieci, przeprawił się przez bród potoku Jabbok. A gdy ich przeprawił przez ten potok, przeniósł również [na drugi brzeg] to, co posiadał. Gdy zaś wrócił i został sam jeden, ktoś zmagał się z nim aż do wschodu jutrzenki, a widząc, że nie może go pokonać, dotknął jego stawu biodrowego i wywichnął Jakubowi ten staw podczas zmagania się z nim. A wreszcie rzekł: Puść mnie, bo już wschodzi zorza! Jakub odpowiedział: Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz! Wtedy [tamten] go zapytał: Jakie masz imię? On zaś rzekł: Jakub. Powiedział: Odtąd nie będziesz się zwał Jakub, lecz Izrael, bo walczyłeś z Bogiem i z ludźmi, i zwyciężyłeś. Potem Jakub rzekł: Powiedz mi, proszę, jakie jest Twe imię? Ale on odpowiedział: Czemu pytasz mnie o imię? - i pobłogosławił go na owym miejscu. Jakub dał temu miejscu nazwę Penuel, mówiąc: Mimo że widziałem Boga twarzą w twarz, jednak ocaliłem me życie. Słońce już wschodziło, gdy Jakub przechodził przez Penuel, utykając na nogę. Dlatego Izraelici nie jadają po dzień dzisiejszy ścięgna, które jest w stawie biodrowym, gdyż Jakub został porażony w staw biodrowy, w to właśnie ścięgno. (Rdz 32,23-33)
Wołam do Ciebie, bo Ty mnie, Boże, wysłuchasz;
nakłoń ku mnie Twe ucho, usłysz moje słowo.
Okaż przedziwne miłosierdzie Twoje,
Zbawco tych, co się chronią przed wrogiem
pod Twoją prawicę.
Strzeż mnie jak źrenicy oka,
ukryj mnie w cieniu Twych skrzydeł.
A ja w sprawiedliwości ujrzę Twe oblicze,
ze snu powstając nasycę się Twym widokiem. (Ps 17,1-3.6-8.15)
Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. (Mt 9,18-26)
Jakub podjął nierówną walkę z Bogiem i wygrał! Oczywiście, okupił to cierpieniem i raną. Jakub był bardzo zdeterminowany by uzyskać od Boga błogosławieństwo. Nie popuścił! Uzyskał to co chciał! To doskonały przykład osoby, która walczy do skutku, nie rezygnuje z podjętej walki, nie zniechęca się mimo odniesionych ran.
Przypominają mi się odwiedziny Asi i Jacka Geremeszów. Leżąc na hematologii, w pierwszych tygodniach choroby, byłem zdezorientowany w poszukiwaniu woli Bożej. Nie wiedziałem o co się modlić… czy o uzdrowienie i tego od Boga się domagać? Czy mam przyjąć chorobę jako dar? Pamiętam, że Asia w bardzo zdecydowany sposób powiedziała, że domaga się od Boga uzdrowienia. Teraz widzę, że to taka Jakubowa postawa. Asiu, dziękuję i mam nadzieję, że nie ustajesz w modlitwie za mnie.
Modlitwa wymaga wytrwałości, konsekwencji. Zastanawiam się, w jakiej sytuacji można przestać się modlić w danej intencji… Jakub pewnie walczyłby do końca…
Zachęcam do wytrwałej modlitwy. Każdego dnia podejmuje modlitwę w nadesłanych intencjach, a jest ich nie mało. Chcę, by moje cierpienie również służyło Kościołowi. Proszę, nie ustawajcie w modlitwie za wszystkich świętych. Proszę, nie ustawajcie w modlitwie za mnie… może o moje uzdrowienie… może o długie życie z chorobą… może o dobrą i spokojną śmierć…
Podsumowanie:
-
Módl się nieustannie
-
Módl się wytrwale
-
Nie bój się modlić o cud
-
Dziękuj Bogu nieustannie, w każdej modlitwie
Ufność, którą w Nim pokładamy, polega na przekonaniu, że wysłuchuje On wszystkich naszych próśb zgodnych z Jego wolą.
A jeśli wiemy, że wysłuchuje wszystkich naszych próśb, pewni jesteśmy również posiadania tego, o cośmy Go prosili.
(1J 5,14-15)
Dżej Dżej
PS.
Czemu zgnębiona jesteś, duszo moja, *
i czemu trwożysz się we mnie?
Ufaj Bogu, bo jeszcze wysławiać Go będę: *
On zbawieniem mojego oblicza i moim Bogiem!
Psalm 43
I oto ustrzegłeś moją duszę *
od czeluści zagłady,
Gdyż odrzuciłeś za siebie *
wszystkie moje grzechy.
Ojciec głosi dzieciom wierność Twoją. *
Pan mi przychodzi z pomocą.
(Iz 38, 10-14. 17. 19b-20)
Przygniatają nas nasze winy, *
a Ty je odpuszczasz.
Szczęśliwy, kogo wybierasz i przygarniasz, *
on mieszka w Twoich pałacach.
Niech nasycą nas dobra Twego domu, *
świętość Twojego przybytku.
Psalm 65
Wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności.
1 Tes 5, 4-5
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
-
