Noworoczne postanowienia.
Nie ceni Ojczyzny niebieskiej ten kto nie ukochał wpierw ziemskiej.
Po owocach można rozpoznać czy żyjemy wartościami – nie po deklaracjach.
Zobaczmy więc owoce naszej wiary, przekonań, wartości – w naszym życiu rodzinnym, zawodowym i społecznym. Jaki pożytek przynosimy?
Ten kto oddziela swoją wiarę, przekonania i wartości od życia - sam sobie knebluje usta i związuje ręce – skazuje się na niemotę i bezsiłę.
Wiara i wartości którymi się nie żyje, których się nie wciela w czyn, stają się urojoną wiarą i urojonymi wartościami.
Odrzućmy strach przed odpowiedzialnością i nadajmy życiu kształt zgdony z tym w co wierzymy. Nie ulegajmy bezwolnie dyktatom politycznej poprawności i fałszywie rozumianej tolerancji – bo ci, którzy ją nam narzucają, wcale nie są bezideowi.
Brak wiary w życiu rodzinnym, społecznym i publicznym jest też manifestacją. To manifestacja ateizmu i relatywizmu. Milcząc pozwalamy, by odbywała się za naszą zgodą. Jeśli nie jest nam wszystko jedno, jeśli nie jesteśmy bezideowi, jeśli jakieś wartości są jednak dla nas ważne – powiedzmy to głośno, powiedzmy to razem. Mogą nas ignorować, mogą nas wyśmiewać, mogą nam złorzeczyć – ale nie będą już dłużej utrzymywać, że myślimy tak, jak każą nam myśleć i żyjemy tak, jak każą nam żyć.
Zerwijmy knebel i pęta i odważnie zabierzmy głos w sprawie naszej, naszych dzieci i naszej Ojczyzny.
Nie potrzebujemy szczęścia – potrzebujemy odwagi. Do siego roku – Jacek Wiszniowski
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
-
