Apokalipsa św. Jana – rozdział 3

0
91

📖 Ap 3,2 Bądź czujny! Umocnij też innych, którzy są bliscy śmierci. Nie uznałem bowiem twoich czynów za doskonałe przed moim Bogiem.

Skoncentrowanie na swojej osobistej grzeszności bez wdzięczności i pracy nad duszą i ciałem odbiera życie i sprawia, że wsącza się w nas gorycz i zniechęcenie.
A jednak jednocześnie – tak ważna jest codzienna czujność i obrzydzenie do grzechu.
Chodzi o taką współpracę z łaską, która będzie ożywiać nas i przez nas…By serca pozostały gorące…

📖 Ap 3,10-11 Ponieważ wytrwale strzegłeś mojego słowa, Ja też będę cię strzegł w godzinie próby, która dosięgnie całą ludzkość i wypróbuje mieszkańców ziemi. Przyjdę wkrótce. Trzymaj mocno to, co posiadasz, aby nikt ci nie zabrał twego wieńca.

Moc przyjmowanego Słowa.
Jak Maryja, która zachowywała Słowo w sercu, a w chwili próby przeniosła wiarę Kościoła przez ciszę Wielkiej Soboty.
Słowo wyposaża na świętowanie czasu dobrego i wytrwanie w czasie trudnym.

📖 Ap 3,17-18 Mówisz: «Jestem bogaty, wzbogaciłem się, niczego nie potrzebuję!». Nie wiesz jednak, że jesteś nędzny, godny pożałowania, biedny, ślepy i nagi. Radzę ci, kup u Mnie złota oczyszczonego w ogniu, aby się wzbogacić, i białe szaty, aby się ubrać i nie musieć się wstydzić swojej nagości, oraz balsam do namaszczenia twych oczu, aby przejrzeć.

Pycha.
Złuda samowystarczalności.
Fałszywe poczucie bezpieczeństwa.

Jak się bogacić w Panu…?

Przeczytaj DZIŚ 🙃

Poprzedni artykułApokalipsa św. Jana – rozdział 2
Następny artykułApokalipsa św. Jana – rozdział 4