Księga proroka Ezechiela – rozdział 4

0
46

📖 Ez 4,14 Odpowiedziałem: Ach, Panie mój, BOŻE, przecież moje usta nigdy się nie skalały niczym nieczystym. Od młodości aż do tej pory nie jadłem ani padliny, ani rozszarpanego zwierzęcia, nie miałem też w ustach nieczystego mięsa.

Dialog.
Wątpliwości.
Niezrozumienie.
Szukanie istoty.

Na to, i jeszcze więcej, jest miejsce w przestrzeni więzi.

Poczucie bezpieczeństwa.
Szacunek.
Wymiana tego, co w sercu.
Bliskość.

„Ach, Panie mój, BOŻE”

Błogosławionego dnia 😊

Poprzedni artykułKsięga proroka Ezechiela – rozdział 3
Następny artykułKsięga proroka Ezechiela – rozdział 5