Księga proroka Ozeasza – rozdział 11

0
46

 

📖 Oz 11,4 Pociągałem ich ludzkimi więzami,
a były to więzy miłości.
Byłem dla nich jak ten,
który podnosi do swego policzka niemowlę.
Schylałem się ku niemu, aby go nakarmić.

Cisza.
Bądź przy Nim.
On JEST.
Wytrwaj kolejne kwadranse w tych więzach miłości.
Przy tym policzku.
W tym nakarmieniu.

📖 Ps 131,2 I oto jestem spokojny. Ucichłem jak niemowlę nakarmione przez matkę. Jestem jak nakarmione niemowlę.

Przeczytaj DZIŚ 🙃
Zatrzymaj się przy fragmentach, które dotykają serca.

Poprzedni artykułKsięga proroka Ozeasza – rozdział 10
Następny artykułKsięga proroka Ozeasza – rozdział 12