Księga proroka Sofoniasza – rozdział 2

0
104

 

📖 So 2,3 Szukajcie PANA, wszyscy ubodzy tej ziemi,
którzy wypełnialiście Jego ustawy.
Szukajcie sprawiedliwości, szukajcie pokory,
a może się ukryjecie
w dniu gniewu PANA.

📖 So 2,15 Oto wesołe miasto,
które czuło się bezpieczne
i mówiło w swoim sercu:
„Nikt mi nie dorówna!”.
Jak więc stało się pustkowiem,
legowiskiem zwierząt?
Każdy, kto będzie przechodził,
zagwiżdże i machnie ręką.

Pokora, skromność, czystość serca i intencji przeciwko pysze, próżności i zamętowi.

Te pierwsze – przestrzeń działania troskliwej Opatrzności Bożej, te drugie – w ostateczności pozbawione życia i skazane na pustkę.

Jak zadbać o to, co tak wymagające w codzienności?

Odpowiedź dla Ciebie i dla mnie – na ucho i prosto do serca w ciszy modlitwy.

Przeczytaj dziś 🙃

Poprzedni artykułKsięga proroka Sofoniasza – rozdział 1
Następny artykułKsięga proroka Sofoniasza – rozdział 3