Księga Syracha – rozdział 34

0
117

 

 

Syr 34,26Tak samo jest z człowiekiem, który pości za swoje grzechy
i znowu powraca, aby je popełniać.
Kto wysłucha jego modlitwy
i jaka korzyść z jego upokorzenia?

 

Tak bardzo, bardzo sprzeciwiam się pokusie przywyknięcia do tzw. codziennych – powszednich, „lekkich” grzechów. Szukania dla niech usprawiedliwienia czy wytłumaczenia.

Mimo, że nauka Kościoła rozdziela te 2 rodzaje grzechów – śmiertelnych i powszednich, wiem, że raniące słowa, zgorzkniały, gniewny ton, czy spojrzenie pełne niechęci są śmiercionośne. I jednocześnie są tak mocno wmontowane w napiętą i pełną pośpiechu codzienność, że trudno wyjść z tych kolein i to brzydkie jarzmo zrzucić.

I dlatego tak bolesne, bo bardzo trafne, jest dla mnie odbicie w lustrze tego Słowa.

Zatem chcę przypilnować „mocnego postanowienia poprawy” przy okazji rachunku sumienia i sakramentu pojednania. Za każdym razem.
I nie odpuścić.

Przeczytaj dzisiejszy rozdział 🙃

Poprzedni artykułKsięga Syracha – rozdział 33
Następny artykułKurs ALPHA – jesień 2022 – Zakończenie i podziękowanie